Turystka jest branżą bardzo silnie rozwijającą się w naszym kraju. Mimo globalnej recesji i bankowego spowolnienia, to jednak uważam, że powinno być jak nie tak samo, to lepiej niż w zeszłym roku, mimo tego że organizatorzy podobną ostrożnie wchodzą w nowy sezon (liczba samolotów i zakontraktowanych hoteli).
Sprzyja kurs euro i dolara, zwłaszcza Euro w zeszłym roku dochodził do magicznego pułapu 5zł za 1E.
Prezesi Raibowa oraz Itaki chwalą się sprzedaniem 30 procent oferty letniej.
Bo ja wychodzę z założenia, że jak trafi się na fajną ofertę to trzeba szybko rezerwować a nie czekać nie wiadomo na co. Nawiązując jednak do tego co napisała Ramona to w Itace na przykład za 3 dni kończy się promocja marzenia w cenie spełnienia więc mało czasu pozostało.
Na szczęście jest wolny rynek, pojawi się popyt, to podaż wzrośnie.
A c stoi na przeszkodzie kontraktować miejsca czy kolejne hotele w trakcie sezonu?
Wczoraj czytałam, że TUI chwali się blisko 40 procentową sprzedażą oferty letniej.
Na ile prawda, a na ile napinanie mięśni przed konkurencją okaże się po sezonie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum